Nie mam pomysłu na tytuł

Pierwsze wrażenie? Nie ma znaczenia, to już kwestia indywidualna i podlega dyskusji tylko i wyłącznie, Pierwsze spojrzenie, obczajenie – ocena – jednak z czasem przychodzi na wymianę prostych słów, prostych a jednak znaczących.

 

Jak to wyglądało z mojej strony? Starszy facet, nie mój „typ” a poza tym cham i nie wiadomo kto jeszcze. Z czasem nie było lepiej, tworzyłam sobie własny wizerunek tego faceta.

 

Teraz.. to już inna bajka

 

Dlaczego? Bo czuje że żyję – niby proste słowa a jednak bardzo znaczące.. żyłam w związku który nie tyle co mnie ograniczał, sama siebie ograniczałam i w dodatku chciałam ograniczyć swojego partnera (chore jak tak teraz sobie o tym myślę) Jak mogłam żyć w świadomości tego że mogłabym kogoś zmienić.. to było nie w porządku – to moje myślenie było bardzo samolubne. Zamiast zaakceptować go takim jaki jest i cieszyć się z tego że jest sobą to ja uważałam, że mogłabym go zmienić.

 

Teraz wiem, że chce być z kimś kto jest szczery ze mną a przede wszystkim jest szczery sam ze sobą. Uczę się i mam nadzieję, że nigdy nie przerwę nauki bycia szczerej samej ze sobą. Bo na cholerę miałabym sama siebie okłamywać. To jest popieprzone bo już się w to bawiłam „spokojnie Gabi będzie lepiej, skoro on tak mówi.. przecież musisz dać temu trochę czasu – tak mówił – „zobaczymy dokąd to Nas doprowadzi”

Nauczył mnie.. tylko czego?

 

Podobno dzięki niemu stałam się bardziej poważna.. mniej dziecinna.. bardziej spokojna. Z ostatnim stwierdzeniem się zgodzą. Ten związek mnie uspokoił, jeżeli chodzi o aspekt spotykania się z facetami. Był tym jedynym, był facetem dla którego mogłabym wszystko zrobić. Byłam na dosłownie każde jego zawołanie, mógł ze mną zrobić dosłownie wszystko. Był moją bajką.

 

Przeszłość przeszłością, ale tak naprawdę nią żyję.

 

Jak się czujesz? Wszystko u Ciebie w porządku? Jesteś szczęśliwy? Przejdzie przez Twoją głowę myśl o mnie?

 

Pisałam kiedyś do Ciebie listy, bo nie byłam w stanie o pewnych sprawach z Tobą rozmawiać, patrząc Ci się prosto w oczy.. byłam słaba. Nadal jestem. Wiedziałam, że wystarczyłby Twój dotyk, spojrzenie w oczy… a ja bym od razu zapomniała o problemie.

 

Chcę żebyś był szczęśliwy, bo Ty byłeś moim szczęściem.. żebyś kochał tak jak ja kochałam Ciebie, a nawet mocniej.

 

Teraz jesteś tylko wspomnieniem.

 

Nie wiem kim jesteś – wspólne zdjęcia przypominają mi tylko i wyłącznie to jak wyglądałeś.. jak się zmieniałeś.

Nie pamiętam Twojego głosu.. nie pamiętam tego co czułam jak na mnie patrzyłeś, nie pamiętam tego co czułam jak mnie dotykałeś, całowałeś.

Pamiętam ciszę… spokój.

Pamiętam każdy raz kiedy ryczałam w kuchni kiedy Ty sobie smacznie spałeś. Pamiętam to jak wpadłam w histerię… gdy wiedziałam że nie chcesz mieć ze mną kontaktu.

Pamiętam wszystkie żenujące sytuacje.. z których teraz mogę jedynie się śmiać, a z których Ty się kiedyś śmiałeś.

Miałeś tak szczery uśmiech.. byłeś moją niewiadomą.

Może kiedyś jak ochłonę, usiądziemy w tym samym miejscu jak na pierwszym spotkaniu.

I szczerze sobie powiemy, że dobrze nam było ze sobą

Nawigacja po wpisie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *